193 Obserwatorzy
26 Obserwuję
Katarzyba

Mój blog

Teraz czytam

The Complete Peanuts, Vol. 1: 1950-1952
Charles M. Schulz, Garrison Keillor
Exodus from the Long Sun
Gene Wolfe

Tysiąc lat dobrych modlitw

Tysiąc lat dobrych modlitw - Yiyun Li, Michał Kłobukowski Tysiąc lat dobrych modlitw to zbiór opowiadań, których akcja dzieje się w Chinach w czasach ostatnich przemian. Jeżeli ktoś lubi wesołe historie może sobie śmiało odpuścić Tysiąc lat. Jest takie przysłowie chińskie zacytowane w jednym z opowiadań: "Zły los zawsze wybiera dobrego człowieka". I tak jest też w tych opowiadaniach. Przyznam, że nie wszystkie brzmią dla mnie wiarygodnie. Na przykład w scenie, gdzie Sansan nacina nożem ramię żebraka. Miała to być wzniosła scena, ale autorka trochę przesadziła. Cienka linia dzieli patos od śmieszności. Najgorzej, moim zdaniem, wypadły sceny, w których narratorem jest cała społeczność. Jak dla mnie to brzmi trochę sztucznie. Ale jest też kilka świetnych. W Śmierć to niezły żart, jeśli się go dobrze opowie narratorką jest mała dziewczynka, która przyjeżdża na wakacje do swojej byłej niani. Obserwuje małżeństwo cioci, sąsiadów i wyciąga wnioski. Chyba najbardziej lubię takie właśnie opisy małych społeczności, małe ludzkie dramaty, codzienne zmaganie z życiem. Po życiu to z kolei historia dwóch małżeństw. Każde z nich zmaga się w zasadzie z tym samym problemem brakiem miłości, lub nieumiejętnością jej wyrażania. Ten motyw pojawia się zresztą też w innych opowiadaniach."Kobieta bierze od życia, cokolwiek jej ono daje, i pielęgnuje ten dar, jak tylko potrafi. Tymczasem mężczyzna ugania się za czymś lepszym, a zarazem mniej doskonałym".Spodobały mi się też dwa porównania:o rozwodzie "łódź, która wpadał na podwodną rafę",o miłości na jedną noc "małżeństwo jak rosa do wschodu słońca".Miłość córka do matki jest w tych opowiadaniach często kaleka. Można to tłumaczyć na kilka sposób. Winna jest może temu ideologia komunistyczna z całym jej system rozbijania rodzin, ale chyba bardziej tradycyjny sposób wychowania dziewczynek, wpajanie, że są mniej warte od synów.Dziecięca piosenka: "Zaśpiewam wam pieśń o partii komunistów. Bardziej oddana niż matce jej być muszę, bo matka dała mi tylko ciało, a partia - duszę".Wypowiedź chłopów: "Kręciliśmy głowami na myśl o trzech córkach[...] Wysłano je do sierocińców[...] Lao Da powinien był nas posłuchać, kiedy mu radziliśmy, żeby je utopił zaraz po urodzeniu. Oszczędziłby im wiele bólu".